Share it

Friday, 18 October 2013

Art for Glam Nails Bracknell

I know the post meant to show up yesterday but had unplaning workshops at the studio with poly sculpting and finished midnight over there... But about that will be different post ;)
Finally had few days off to do what I really love instead of what I have to do every day to survive. Of course sorting out the house was the first thing I had to do anyway cos after working couple of days my bedroom looked like wardrobe clearing. Two days of ironing, imagine that! But finally I have finished, even manage to pop in to my friend for coffee, and so as she had her older girl at school, we manage to have my nails done :) Magda is a specialist but just starting runing her business now cos her girls grew up a bit and don't need as much attention as before. I decided I'll help her a bit and do some art for her :) I've done just a illustration so far but in plans I've got logo and her business cards as well. Hope will do it by the end of the week when she'll decide which one of my propositions suits her most. 

Wiem ze mialam wczoraj dodac notke, ale wybralam sie na nieplanowane warsztaty rzezbienia w steropianie i skonczylismy tam okolo polnocy. Ale o tym inna notka :)
Wreszcie mialam kilka dni wolnego i udalo mi sie porobic rzeczy ktore na prawde kocham w odroznieniu do tych, ktore musze robic co dziennie,zeby przezyc. Oczywiscie doprowadzeie do porzadku moj dom bylo na pierwszym miejscu, poniewaz po kilku dniach pracujac dlugo godzinowe zmiany moj pokoj zasypal sie ciuchami. Dwa dni prasowania, wyobrazcie sobie! Ale w koncu skonzylam i nawet mialam chwilke zeby skoczyc na kawke do kolezanki, a z racji tego ze jej starsza coreczka byla w szkole, udalo nam sie nawet zrobic moje paznokcie :) Magda jest specjalistka, ale dopiero rozkreca biznes, bo dziewczynki dopiero podrosly i juz nie potrzebuja tyle uwagi co wczesniej. Postanowilam troche jej pomoc z artystycznej strony i zrobilam dla niej grafiki. W planach mam jeszcze logo i wizytowki. Mam nadzieje ze uda sie to zrobic do konca tygodnia, jak tylko zatwierdzi moje propozycje.

my nails... / moje pazurki



and illustrations I've done for Magda.

i ilustracje dla Magdy.






Saturday, 12 October 2013

new work in progress

Still looking for good printer shop to do my T-shirts and finally make them available for everyone. But I can't sit idle am I? Have lots of work at my 'normal work' , it's crazy out there and gotta say I'm so tired. But I'm angry on myself if on my free time I do cleaning, ironing etc and have no time for art... so I'm drawing... it's take it time but is in progress. There is a bit I made so far...

Ciagle szukam dobrej drukarni, gdzie bede mogla wydrukowac koszulki i wreszcie udostepnic je dla wszystkich chetnych. Ale przez ten czas nie moge tez siedziec bezczynnie, prawda? Mam bardzo duzo pracy w mojej 'normalnej pracy', istne szalenstwo tam jest i jestem bardzo zmeczona, ale gdybym w wolny czas tylko sprzatala i prasowala i nie miala czasu na nic artystycznego, bylabym bardzo zla na siebie... Wiec rysuje... zajmuje to troche czasu... do tej pory powstalo cos takiego...


I was just thinking about my graphics lately and had a tough... I'm drawing and post all them on my page, on blog etc and people like them so why not make them available to people to buy? why I should keep them just for myself? I should be more generous and print them and let people have them :) Isn't that great? Which is your favourite? Choose them from my graphics from < here > and post link in comment. I'll print them and let u have them :)

Myslalam o moich grafikach ostatnio i wpadla mi jedna mysl... Rysuje i wrzucam na stronke, na bloga itd ludzie je lubia, wiec czemu nie udostepnic ich dla wszystkich do kupienia? Czemu mam je trzymac tylko dla siebie? powinnam byc bardziej hojna i wydrukowac je i pozwolic ludkom je posiadac :) Czyz to nie jest cudowne? Ktora jest wasza ulubiona? wybierzcie je sposrod moich grafik < tutaj > i wrzuccie linka w komentarzu. Wydrukuje je i sprawie ze bedziecie mogli je miec :)

Friday, 27 September 2013

New look

So I decide to put some new look in my blog. It's still bright, simple and now it's also fresh and a bit more professional :) Im happy about my new gadgets, I did all by myself so gotta say I'm a bit proud as well as I didn't work in HTML for years... So feel free to go all over, check, klick, read and discover. I did my pages panel and all 'home' 'e-mail' and other buttons are mine design. There is easier to find favourite posts and pics, so I'm looking forward to be better blogger now, put more posts, more of my works and crate my little world in which ALL of you my lovelies are more than welcome :) hope more of U guys will visit me now :)


Zdecydowalam sie troche odswiezyc wyglad mohego bloga. Nadal jest przejzysty, prosty a teraz i swiezy i troche bardziej o profesjonalnym wygladzie. Ciesze sie z moich nowych gadzetow jak 'home' czy 'e-mail', ktore sama zaprojektowalam i jestem nieco dumna bo nie pracowalam w HTMLu od lat. Wiec sprawdzajcie, klikajcie, czytajcie i odkrywajcie. Teraz latwiej jest znalezc ulubione posty i grafiki. Juz nie moge sie doczekac az zaczne byc lepszym bloggerem, wrzucac posty, do ktorych z checia bedziecie zagladac i stworzyc moj maly swiatek, w ktorym kazdy z WAS moi kochani jest mile widziany :) i mam nadzieje wiecej z was bedzie mnie teraz odwiedzac :)

Monday, 3 June 2013

three Angels / trzy Aniolki

Pewnego pieknego dnia przegladalam sobie cudne zdjecia utalentowanej fotografki Klaudii Rataj, ktora to wlasnie miala pomysl na koszulki z nadrukiem z wlasnych zdjec. Zainspirowana jej tworczascia, przerobilam kilka zdjec na grafiki i stworzylam kilka fajnych wzorow. Minelo troche czasu zanim znalazlam drukarnie, ktora bedzie w stanie wydrukowac moje wzory w oplacalnych cenach.
Trzy probne koszulki prezentuja sie obiecujaca ;)

Once upon a time I was going over trough the photos of very talented photographer Klaudia Rataj, which had an idea to print a T-shirts with her photos designs. Inspired by her I've decided to adjusted some photos for illustrations and I created few nice patterns and designs. Had to search for good printer shop which will be able to print what I had in mind with cost-effective prices. Three T-shirts for testing just arrived this week... think they look pretty cool :)

Swiezo spod druku
Freashly printed



Projekty
Projects


i przymiarka
and fitting in




Wiecej detali na facebooku
More details on Facebook

Thursday, 18 April 2013

mirror mirror on the wall / lustereczko powiec przecie

Wiec mialam to lustro... od dawna wisi w salonie i bycmoze nikt nie zwraca uwagi na ramki, tylko spoglada w swoje odbicie, ale od dawna chodzilo mi po glowie, zeby sprawic by bylo wyjatkowe... no i zaczelo sie malowanie i klejenie.

So i had this mirror... for a long time has been hanging in the living room and perhaps no one pays attention to the frame, was glances only on them selfs reflection, bot for a long time I had this in my mind to make it looks exceptional ... And then it started, painting and gluing.











Uzylam farb akrylowych
kolory:
 blekit (jako pierwsza warstwa na zagruntowanie ramy)
zielen jablkowa i morski turkus (mazane grubym pedzlem niedbale)
roz fuksja (na sam koniec na przecierki zeby uwidocznic textury)

Przykleilam niebieskie cekiny, papierowe kwiatki pamalowane na zolto i rozowo oraz na koniec dodalam moje pomarancze, ktore ususzylam juz jakis czas temu.
Wyszlo calkiem oryginalnie ;)


I've used acrylic paints
colours:
blue (as a basic layer to cover the frame)
apple green and sea turquoise (carelessly smeared with thick brush)
fuchsia pink (on the end just rub a bit to enhance the textures)

I glued blue sequins, paper flowers painted on yellow and pink and on the end I've added mine slices of oranges that I have dried some time ago.
Now looks original tough ;)

week of doing nothing / tydzien laby i nic nie robienia

Tydzien wolnego od pracy. Myslalam sobie, ze bede miala czas na malunki i przerobki. Jednak okazalo sie, ze dni przelecialy mi przez palce i nie wiem gdzie uciekl caly czas. Potrzebowalam relaxu i odpoczynku od wszystkiego, ale na koniec tygodnia czulam sie winna ze nic nie "zmalowalam" ;/ przejrzalam jednak fotki z telefonu i okazalo sie, ze jednak tak bezczynnie nie bylo ;) znalazla sie jedna przerobka. Koszula jeansowa mojego meza doznala metamorfozy specjalnie na potrzeby koncertu. Jest bebniarzem w zespole i zeby dodac mu troche blasku i oryginalnosci na scenie, zapodalam koszuli agrafkowe szalenstwo ;)

A week off from work. I thought that I will have some time for painting and art creations. But it turned out that days flew through my fingers and I don't know where the time gone. I needed to relax and rest from everything, but at the end of the week I felt guilty that I haven't done anything ;/ I've checked photos from my phone and it turned out that, however, wasn't so idle ;) there was something I've done :) my husbands denim shirt suffered a metamorphosis specially for his gig. He is a drummer in a band and to give him a little sparkle and originality on stage I gave his shirt a safety-pin craziness ;)




i moj mezulek w akcji na scenie :)

and my hubby in action on the stage ;)





daje video jesli chcecie ich posluchac 

there is a video if you would like to listen

Tigermonkey - MOBOT

Wednesday, 10 April 2013

poster with BMW

Ostatnie zamowienie.
Dwie wersje plakatu urodzinowego
dla wlasciciela zlomowiska w Kutnie
od ukochanych pracownikow :)

Recent commission.
 Two versions of birthday poster
for scrap yard owner in Kutno
from his precious employes :)



Thursday, 14 February 2013

Valentines

Valentines Commission ended like that...

 

Acrylic on canvas 100x70 cm


...and its starts like this...