Share it

Wednesday, 21 January 2015

What's happened at the lake...

It's valentines day coming and it reminds me about one of my paintings I have done. It's kinda funny now when I think about it. It was in 2013. I got a commission from one girl I knew. She loved my art and wanted huge painting for her boyfriend. Her idea was to combine two things... one painting she saw once at some peoples house, which was a black and white lake and a bridge going in to the water, and to put her and her boyfriend on to that bridge. On the beginnin I thought... lake, bridge... fine, but them both on it? hmm... ;/ will be a bit kitschy tho... but then I've done sketches and started to believe that it will be a good painting. She wanted to be a great surprise for valentines to her boyfriend to have theirs portrait in living room, painted with a lovely background she always liked and it probably would be a best gift if not one thing...
I should first say that I spend a bit of my time trying to make their faces look like them with a very little brush and acrylics and the painting was huge 100x70 cm. Everything suppose to be black and white, but when I was doing faces wasn't look good for me, so I've add some colour to it and on the end I give a boy a bunch of red roses and red cardigan for her so you could tell whats a main and most important on the painting. Them smiling together and red colour just give more life and was an accent of their love. I was quite happy with the outcome on the end.
So she came in to pick it up. She was happy with it, took it home and guy said he don't want to have it hung up in living room because it reminds him about death. Hugh?!? The most crazy and silly thing I have always heard tho.
A big guy, muscly, like a gangster, always tough with million of funny stories from his life, a fighter. He believes in old superstitions which his grandma told him that only dead people are painted on paintings. That in his region, when he comes from, that is, in what people believe and no matter what he won't hang it in a living room. So she cried, she went to her hair dresser do her hair and tell all that story, that she paid so much money to make him surprise and don't know what to do now. And I know that from my friend thad goes to the same hair dresser and heard the story there accidently not even knowing that girl and that she's talking about my painting... All comes up later haha... It makes me laugh
Well I didn't want her to be unhappy with my painting so I decide to repaint it for free. I covered them and there is now only a lake and a bridge going in to the water, but I have added more colour to it so it's not just black and white. And so valentines are not so scary anymore to big muscly boy ;) hehe

To see scary portrait click HERE

I decide that I'll share my bridge painting with everyone so if anyone like it it's now available on my Redbubble Shop on canvas, metal prints, frame graphics, cards, phone and iPad covers and many more...


after repainting...
... obraz po przemalowaniu


Nadchodza Walentynki i to przypomina mi o jednym z moich obrazów, które zrobiłam. To trochę zabawne, teraz, gdy o tym myślę. To było w 2013 roku dostałam zlecenie od jednej dziewczyny, ktora znałam. Kochała moją sztukę i chciała ogromny obraz dla swojego chłopaka. Jej pomysłem było połączenie dwóch rzeczy... jeden obraz, ktory widziała kiedyś w domu u jakichs ludzi, czarno-biały, jezioro i most wchodzacy do wody i do tego umieścić ją i jej chłopaka na tym moście. Na poczatku myślałam ... jezioro, most ... ok, ale oni oboje do tego? hmm ...; / będzie nieco kiczowate... ale potem robiłam szkice i pomyslalam, że nie będzie tak zle. Chciała zeby to byla niespodzianka dla niego i chciala mieć ich portret w salonie, namalowani na pięknym tle, ktore zawsze ejj sie podobalo... To moglby byc super prezent, jeśli nie jedna rzecz ...
Najpierw jednak muszę powiedzieć, że spędzilam trochę czasu starając się odtworzyc ich twarze i uchwycic podobienstwo bardzo małym pędzlem i farbami akrylowymi a płótno było ogromne 100x70 cm. Wszystko niby mialo być czarno-białe, ale kiedy robilam ich twarze, nie wyglądali dobrze dla mnie, więc dodalam trochę kolorów do tego i na końcu dalam chłopakowi kilka czerwonych róż i czerwony sweter dla niej zeby można bylo powiedzieć, co jest głównym i najważniejszym tematem na obrazie. Oni uśmiechnieci razem, a czerwony kolor po prostu dal więcej życia i był akcentem ich miłości. Byłam bardzo zadowolona z koncowego wyniku.
Kiedy ona przyszla, zeby go odebrac, była z niego zadowolona, wzieła go do domu a jej chlopak powiedział, że nie chce mieć go powieszonego w salonie, bo przypomina mu o śmierci. Hee?!?Najbardziej szalona i głupia rzecz jaka w zyciu słyszałam.
Wielki facet, umięśniony, jak gangster, zawsze twardy z milionem zabawnych historii z jego życia. Wierzy w dawne przesądy, które jego babcia opowiadała, że tylko ludzie martwi są malowani na obrazach. Że w jego regionie, skad pochodzi, w to ludzie wierzą, i bez względu na wszystko nie powiesi go w salonie. Ona płakała, poszła potem do fryzjera zrobić włosy i wygadac sie, opowiedziala cala historie, ze zapłaciła tyle pieniędzy, zeby zrobic mu niespodzianke i nie wie co teraz zrobić. A wiem to od mojej przyjaciolki, ktora chodzi do tego samego fryzjera i usłyszała tam historię przypadkowo, nawet nie znajac dziewczyny i że ona mówi o moim obrazie... Dopiero zgadalysmy sie pozniej i chcialo mi sie z tego smiac ;) 
Cóż, nie chcialam, żeby dziewczyna byla niezadowolona z mojego obrazu więc przemalowalam jej go za darmo. Zakrylam ich i jest już tylko jezioro i most wchodzacy do wody, ale dodałam więcej kolorow do niego zeby nie bylo czarno-białe. I tak walentynki nie są juz tak straszne dla wielkiego miesniaka ;) hehe

A zeby zobaczyc straszny portret kliknij TUTAJ

Pomyslalam ze podziele sie moim obrazem z mostem z kazdym komu sie podoba i jest on teraz dostepny na moim sklepie REDBUBBLE i mozna go zamowic na plotnie, na metalu, na papierze, na futeraly na telefon i iPad i na wielu innych rzeczach...

Tuesday, 30 December 2014

New Year

New Year is coming and eider we want it or not it's gonna enter our life. Is it gonna be better? Will it bring new opportunities, new ideas, will it solve our problems? Will it make us better? Older definitely and that's scares me... All I'm doing is getting older, uglier, heavier and having all the same depressing job that drains my energy. Is this year good for changes? Thats the thing... It's always a good time. Do what makes u happy. I know how hard it is, but sometimes u just need to get more stubborn. Get that motivation and just do it. Live the dream. Thats what I want. I want to be happy, want to people love my art, want to create, design, travel, love and be loved.
For new Year i have design a Fairyland calendar to help a dreamers dream big and non believers to start believe in magic. All u need to do is just open ur hearts.
Exactly! I want to spend 2015 in fairyland because art have no rules. There is no borders, no limits and no one have to be afraid to dream BIG. For any of u the Fairyland can be something different. Whats ur dreams? Tell me...

Nowy Rok nadchodzi i czy tego chcemy czy nie juz za chwile zawita w naszym zyciu. Czy bedzie lepiej? Czy przyniesie nowe pomysly, nowe rozwiazania? Czy pomoze stac sie lepszymi ludzmi? Na pewno starszymi i to mnie przeraza... Ja tylko sie starzeje, brzydnieje, grubieje i ciagle pracuje w tej samej pracy, ktora wysysa ze mnie pozytywna energie. Czy ten rok przyniesie jakies zmiany? O to chodzi... Zawsze jest na to dobry czas. Rob co cie uszczesliwia. Wiem ze to trodne, ale czasem musimy tylko troche bardziej sie upszec. W koncu chodzi o nasze szczescie. Zmotywowac sie i lapac zycie. Tak! Chce byc szczesliwa, chce by ludzie kochali moja sztuke, chce projektowac, tworzyc, podruzowac, kochac i byc kochana.
Na Nowy rok zaprojektowalam kalenarz z wrozkami i nimfami, magiczny by pomoc marzycielom wierzyc ze magia istnieje a niedowiarkom pomoc wierzyc. Otworzcie tylko swoje serca :)
Dokladnie!!! Chce spedzic rok 2015 magicznie, bo w sztuce nie ma granic, nie ma zasad i limitow i nie trzeba bac sie snic wielce. Dla kazdego z was to moze byc cos innego. Jakie sa wasze sny? Powiedzcie...




Wednesday, 19 November 2014

Mugs, bags, T-shirts

Because i work a lot and i don't have much time to spend promoting myself my stuff r not selling well. Had to figure something out. Maybe traditional prints on paper or canvas were to boring so now i decide go further. Now my art can be with u all the time on products that you use every day. Isn't that amazing? How about go shopping and use my tote bag to put ur goods in? Or drinking ur favourite coffee, cup of tea or hot chocolate from mugs with original designs ? T-shirts, hoodies and all tops to keep u cozy and original... Well i found out nice website that will help me to make that possible. All that I've said and much more can be with u and it's available to order already :) Go on my Redouble shop with worldwide shipping and enjoy all that. All prints on very high quality. I did order few things for myself to check how they r and I'm very happy. I added a button on the side to always easily find a link to it.


Poniewaz dużo pracuje i nie mam dużo czasu na promowanie swoich rzeczy, nie sprzedają się one dobrze. Musiałam coś wymyślec. Może tradycyjne odbitki na papierze lub płótnie były zbyt nudne, wiec zadecydowalam iść dalej. Teraz moja sztuka może być z wami cały czas na produktach, których używasz na co dzień. Czyz to nie jest niesamowite? Co powiecie na pojscie na zakupy z moja torba? Lub picie swojej ulubionej kawy, herbaty lub gorącej czekolady z kubka z oryginalnymi nadrukami? T-shirty, bluzy i wszystkie bluzki i topy, aby bylo wam przytulne i oryginalnie... Znalazlam swietna strone internetowa, która pomoże mi to umożliwić. Wszystko, co powiedziałam i wiele więcej może być juz z wami . Wszystko jest dostepne do zamowienia :) Moj sklep internetowy z przesylka na caly swiat i ciesz się tym wszystkim. Wszystkie wydruki bardzo wysokiej jakości. Zamówić kilka rzeczy dla siebie, by sprawdzić i jestem bardzo zadowolona. Zrobie przycisk z boku, by zawsze łatwo znaleźć link do niego.







Sunday, 28 September 2014

Moaning

Jestem dupa i tyle. Juz nie pamietam ile razy sobie obiecuje zeby regularnie pisać notki a i tak zaglądam tu raz na pół roku... To jak inni maja chcieć mnie odwiedzać... ? Mam kilka nowych rysunków kilka nowych newsow ale co z tego jak nikt tego nie czyta ;/

To bedzie moj pamiętnik narzekań niedługo.

I am an arse and that's it. So many times I was promise to myself to regular check on here write the posts but I'm here only once per half a year... So how's any body else should like here... ? I have a few news but so what if no one reading this ;/

That's gonna be my moan dairy soon tho 

Friday, 18 October 2013

Art for Glam Nails Bracknell

I know the post meant to show up yesterday but had unplaning workshops at the studio with poly sculpting and finished midnight over there... But about that will be different post ;)
Finally had few days off to do what I really love instead of what I have to do every day to survive. Of course sorting out the house was the first thing I had to do anyway cos after working couple of days my bedroom looked like wardrobe clearing. Two days of ironing, imagine that! But finally I have finished, even manage to pop in to my friend for coffee, and so as she had her older girl at school, we manage to have my nails done :) Magda is a specialist but just starting runing her business now cos her girls grew up a bit and don't need as much attention as before. I decided I'll help her a bit and do some art for her :) I've done just a illustration so far but in plans I've got logo and her business cards as well. Hope will do it by the end of the week when she'll decide which one of my propositions suits her most. 

Wiem ze mialam wczoraj dodac notke, ale wybralam sie na nieplanowane warsztaty rzezbienia w steropianie i skonczylismy tam okolo polnocy. Ale o tym inna notka :)
Wreszcie mialam kilka dni wolnego i udalo mi sie porobic rzeczy ktore na prawde kocham w odroznieniu do tych, ktore musze robic co dziennie,zeby przezyc. Oczywiscie doprowadzeie do porzadku moj dom bylo na pierwszym miejscu, poniewaz po kilku dniach pracujac dlugo godzinowe zmiany moj pokoj zasypal sie ciuchami. Dwa dni prasowania, wyobrazcie sobie! Ale w koncu skonzylam i nawet mialam chwilke zeby skoczyc na kawke do kolezanki, a z racji tego ze jej starsza coreczka byla w szkole, udalo nam sie nawet zrobic moje paznokcie :) Magda jest specjalistka, ale dopiero rozkreca biznes, bo dziewczynki dopiero podrosly i juz nie potrzebuja tyle uwagi co wczesniej. Postanowilam troche jej pomoc z artystycznej strony i zrobilam dla niej grafiki. W planach mam jeszcze logo i wizytowki. Mam nadzieje ze uda sie to zrobic do konca tygodnia, jak tylko zatwierdzi moje propozycje.

my nails... / moje pazurki



and illustrations I've done for Magda.

i ilustracje dla Magdy.






Saturday, 12 October 2013

new work in progress

Still looking for good printer shop to do my T-shirts and finally make them available for everyone. But I can't sit idle am I? Have lots of work at my 'normal work' , it's crazy out there and gotta say I'm so tired. But I'm angry on myself if on my free time I do cleaning, ironing etc and have no time for art... so I'm drawing... it's take it time but is in progress. There is a bit I made so far...

Ciagle szukam dobrej drukarni, gdzie bede mogla wydrukowac koszulki i wreszcie udostepnic je dla wszystkich chetnych. Ale przez ten czas nie moge tez siedziec bezczynnie, prawda? Mam bardzo duzo pracy w mojej 'normalnej pracy', istne szalenstwo tam jest i jestem bardzo zmeczona, ale gdybym w wolny czas tylko sprzatala i prasowala i nie miala czasu na nic artystycznego, bylabym bardzo zla na siebie... Wiec rysuje... zajmuje to troche czasu... do tej pory powstalo cos takiego...


I was just thinking about my graphics lately and had a tough... I'm drawing and post all them on my page, on blog etc and people like them so why not make them available to people to buy? why I should keep them just for myself? I should be more generous and print them and let people have them :) Isn't that great? Which is your favourite? Choose them from my graphics from < here > and post link in comment. I'll print them and let u have them :)

Myslalam o moich grafikach ostatnio i wpadla mi jedna mysl... Rysuje i wrzucam na stronke, na bloga itd ludzie je lubia, wiec czemu nie udostepnic ich dla wszystkich do kupienia? Czemu mam je trzymac tylko dla siebie? powinnam byc bardziej hojna i wydrukowac je i pozwolic ludkom je posiadac :) Czyz to nie jest cudowne? Ktora jest wasza ulubiona? wybierzcie je sposrod moich grafik < tutaj > i wrzuccie linka w komentarzu. Wydrukuje je i sprawie ze bedziecie mogli je miec :)

Friday, 27 September 2013

New look

So I decide to put some new look in my blog. It's still bright, simple and now it's also fresh and a bit more professional :) Im happy about my new gadgets, I did all by myself so gotta say I'm a bit proud as well as I didn't work in HTML for years... So feel free to go all over, check, klick, read and discover. I did my pages panel and all 'home' 'e-mail' and other buttons are mine design. There is easier to find favourite posts and pics, so I'm looking forward to be better blogger now, put more posts, more of my works and crate my little world in which ALL of you my lovelies are more than welcome :) hope more of U guys will visit me now :)


Zdecydowalam sie troche odswiezyc wyglad mohego bloga. Nadal jest przejzysty, prosty a teraz i swiezy i troche bardziej o profesjonalnym wygladzie. Ciesze sie z moich nowych gadzetow jak 'home' czy 'e-mail', ktore sama zaprojektowalam i jestem nieco dumna bo nie pracowalam w HTMLu od lat. Wiec sprawdzajcie, klikajcie, czytajcie i odkrywajcie. Teraz latwiej jest znalezc ulubione posty i grafiki. Juz nie moge sie doczekac az zaczne byc lepszym bloggerem, wrzucac posty, do ktorych z checia bedziecie zagladac i stworzyc moj maly swiatek, w ktorym kazdy z WAS moi kochani jest mile widziany :) i mam nadzieje wiecej z was bedzie mnie teraz odwiedzac :)